Esport, czyli co? (Część 1)

Esport, czyli co? (Część 1)

Opublikowany

Siedzę w domu, oglądam finał Ligi Mistrzów. Wpada kolega, siada, patrzy w monitor, pyta - co to? Zaczynam opowiadać. Cytuję dane o milionach kibiców - nie dowierza. Próbuję dalej. Opowiadam o najlepszych zespołach, graczach, trenerach, psychologach, sponsorach, mediach i komentatorach. Mówi, że gdzieś już to słyszał.


A teraz zamieniamy Ligę Mistrzów na Counter Strike'a. Czy ta historia brzmi bardziej prawdopodobnie?

Esport czyli co?

Esport, czyli sport elektroniczny, dla kilku milionów kibiców i graczy w Polsce jest dokładnie tym czym dla innych piłka nożna, skoki narciarskie, siatkówka czy inne masowe sporty. Żeby udzielić odpowiedzi na pytanie dlaczego tak jest najlepiej przeanalizować elementy, które składają się na ten świat. A te są w większości tożsame ze składowymi sportów tradycyjnych. Wygląda to pokrótce tak: zawodnicy tworzą drużyny, którymi opiekują się trenerzy, psychologowie oraz menadżerowie. Wspierane przez globalne marki zespoły rozgrywają mecze w ramach światowych i lokalnych lig. Rozgrywki na żywo oglądają dziesiątki tysięcy ludzi. Relacje miliony. Mecze komentują komentatorzy, a wszystkie rozgrywki śledzą branżowe media.

Podstawą tego świata podobnie jak sportów tradycyjnych są przede wszystkim emocje wywoływane przez rywalizację. Bo chociaż ta walka rozgrywa się w rzeczywistości wirtualnej, gracze i kibice są przecież ludźmi.

Ludzie od zawsze uwielbiali walki gladiatorów. Kiedyś oglądali ich na rzymskich arenach, później na rycerskich turniejach. W poprzednim stuleciu sporty walki, w tym MMA, zyskały globalną popularność. Jednocześnie nastała era cyfrowa, więc nie można się dziwić, że wraz z nią przyszli cyfrowi gladiatorzy walczący na cyfrowych arenach.

Tadeusz Zooltar Zieliński, fascynat i promotor esportu, związany w przeszłości m.in. z Riot Games i CD Projekt

Gry i gracze

Do najpopularniejszych gier rozgrywek sieciowych należą: Counter Strike: Global Offensive, League of Legends, Starcraft 2, Hearthstone, Dota 2, a także Overwatch, FIFA czy Rocket League. O każdej z nich można by napisać przynajmniej kilkadziesiąt stron. Pomimo wielu różnic wszystkie mają wspólny mianownik.  Gry to światy, które rządzą się swoimi zasadami. Żeby osiągnąć poziom profesjonalisty trzeba trenować i myśleć. Jedna turniejowa runda popularnego Counter Strike'a to 115 sekund koncentracji, szybkości i zespołowej taktyki. Obserwowane z boku szaleńcze klikanie to wbrew pozorom efekt planu, który opracował trener, a gracze świadomie realizują.

Trening w realu

Do tego dochodzą trening na siłowni, bieganie i inne realne sporty. Tak jak w przypadku wszystkich sportowców nie bez znaczenia pozostaje dieta, która ma ogromny wpływ na formę psychiczną i fizyczną zawodników. Wbrew obiegowym opiniom profesjonalni gracze nie pochłaniają kilogramami fast foodów w ciemnych piwnicach. Muszą być dobrze przygotowani do ogromnego wysiłku, którym bez wątpienia są mecze czy tym bardziej turnieje.

Kształtowanie psychiki

Przygotowanie fizyczne czyli ruch, dieta i odpoczynek to jedna strona medalu. Równie ważna jest praca nad psychiką. Budowanie umiejętności współpracy w drużynie, praca nad motywacją, kształtowanie mechanizmów radzenia sobie z silnym stresem i presją - to tylko niektóre z zadań, które stawiają sobie trenerzy czy psychologowie drużyn. I tu ponownie można łatwo dostrzec podobieństwo do przygotowań mentalnych zespołów uprawiających sporty tradycyjne. Jak wygląda taka praca na żywym organizmie i jakie przynosi efekty dobrze pokazuje poniższy materiał dotyczący przygotowania zawodników Astralis - jednej z najlepszych drużyn na świecie.
To jak to jest? Czy esport i piłka nożna mają coś wspólnego?

Kopiuj tekst

Udostępnij

Załączniki

Pobierz wszystkie

ESPORT_w pigułce_infografika.png

grafika | 122 KB

Pobierz
Powiązane artykuły
O zarwanych nocach, przyszłości i scenicznym trash talku rozmawiamy z Maciejem "Luzem" Bugajem

temu

Maciej “Luz" Bugaj - w Counter Strike’a gra od 10 lat. Od 2015 roku zawodowo. Jego największe sukcesy drużynowe na scenie to m.in. zwycięstwo w Polskiej Lidze Esportowej, pierwsze miejsce w Pucharze Polski Cybersport, drugie miejsce na Mistrzostwach Polski ESL. Słynie z dużego poczucie humoru i scenicznych trash talków, czym zdobywa serca kibiców. 
(E)sport to... zdrowie?

temu

Inspiracją do napisania tego felietonu były moje obserwacje esportowców. Ich twarze transmitowane na wielkich telebimach, czasem zmęczone i skupione, czasem promieniujące energią i radością. Co kryło się w tych twarzach? Tysiące godzin spędzonych przed komputerem, setki konsultacji i treningów, owocujących zwycięstwem lub porażką. Jeśli wyraz twarzy stanowi odbicie formy, to z tą bywa naprawdę różnie. Warto przyjrzeć się temu co wpływa na zwycięstwo lub porażkę drużyny. 
Kamienie milowe esportu

temu

Są takie wydarzenia w historii, które wpływają na kształt przyszłości. Pomysł by przenieść na ekran obraz kosmicznych rakiet, które będą do siebie strzelać, dziś może wydawać się oczywisty, ale z całą pewnością nie było tak 55 lat temu kiedy to Steve Russel wraz z kilkoma kolegami stworzył Spacewar! - prapradziadka współczesnych gier. Przedstawiamy zdarzenia i ludzi, którzy sprawili, że gaming i esport stały się w ciągu półwiecza najbardziej ekscytującą rozrywką dla milionów ludzi dookoła globu.
Esport, czyli co? (Część 2) - przegląd drużyn

temu

Polska scena esportowa profesjonalizuje się w błyskawicznym tempie: sukcesy na międzynarodowych zawodach, akademie młodzieżowe, budowanie kategorii - to jedynie część działań prowadzonych przez najlepsze drużyny. W jaki, efektywny sposób marki mogą włączyć się w sponsoring i rozpocząć budowanie więzi z gamerami? Wymieniając topowe polskie teamy pokażemy ja wygląda ich trening oraz współpraca z największymi.

Marki coraz chętniej inwestują w polski esport

Nawet 75% wartości rynku esportowego na świecie stanowią przychody wygenerowane przez kontrakty reklamowe i sponsorskie. W przeliczeniu na konkretne sumy wygląda to tak: w 2016 roku marki zainwestowały w kategorię 661 milionów dolarów. To tylko o 11% mniej niż wydatki przeznaczone przez sponsorów na NBA w sezonie 2014-2015. Czy ta tendencja widoczna jest w polskim esporcie?