Esport, czyli co? (Część 2) - przegląd drużyn

Esport, czyli co? (Część 2) - przegląd drużyn

Opublikowany

Polska scena esportowa profesjonalizuje się w błyskawicznym tempie: sukcesy na międzynarodowych zawodach, akademie młodzieżowe, budowanie kategorii - to jedynie część działań prowadzonych przez najlepsze drużyny. W jaki, efektywny sposób marki mogą włączyć się w sponsoring i rozpocząć budowanie więzi z gamerami? Wymieniając topowe polskie teamy pokażemy ja wygląda ich trening oraz współpraca z największymi.

W pierwszej części „Esport, czyli co?” pisaliśmy o analogiach, jakie występują między sportem „klasycznym” a sportem elektronicznym. Jak się okazuje, te dwie dziedziny mają ze sobą więcej wspólnego niż można by przypuszczać. I nie chodzi tu jedynie o różnorodność dyscyplin, regularność treningów i kształtowanie psychiki. Esport od swojego starszego brata czerpie wiele wzorców -  głównie zza oceanu.

Granie kojarzyć się może z przesiadywaniem w domu; przed monitorem lub telewizorem - ze znajomymi lub solo, jako czas relaksu po ciężkim dniu lub aktywna forma rozrywki, wypierająca bierne oglądanie telewizji. I owszem, trudno byłoby zaprzeczyć takim korzeniom esportu, jednak tym co odróżnia go od zwyczajnego „grania” jest forma jaką przybiera.

Esport jako widowisko

Abyśmy mogli mówić o esporcie powinno zostać spełnionych kilka warunków: rywalizacja z innymi graczami, obecność obserwatorów, gra o wysoką stawkę oraz zasady narzucone z zewnątrz. Zjawisko czerpie dużo z medialnej estetyki walk fizycznych. Przypomina turniej MMA lub boksu, na którym fighterzy po zakontraktowaniu długości walki, rywalizują o tytuły w obecności kibiców. Nie inaczej jest w esporcie. Narracja jaka towarzyszy rozgrywkom jest typowa dla dużych gal, podobnie jak oświetlenie i ustawienie ringu; wielokrotnie podkreśla się wagę rozgrywki, nadaje jej rangę „epic battle”.
Sami zawodnicy są przedstawiani w sposób podkreślający ich męskie atrybuty. Te archetypy - bohaterów i szaleńców znajdują swoje przedłużenie również w nazwach drużyn np. Heroic, Immortals, HellRaisers itp. Wiąże się to z samą tematyką gier, która często opowiada o świecie fantasy, futuryzmie, walce dobra ze złem, epickiej przygodzie. Estetykę hollywoodzkich filmów Sci-FI wykorzystują często producenci sprzętu, prezentując swoje produkty jako ultranowoczesne, wykraczające w przyszłość.

Przejdźmy teraz do samych drużyn: występowanie we własnych barwach, z logotypami jest obecnie standardem. Stroje zawodników przypominają trykoty hokejowe lub koszulki piłkarskie; loga - podobne do tych z amerykańskich lig sportowych - są w głównej mierze ikoniczne lub abstrakcyjne. Metaforyka siły wyrażona niedźwiedziem, szybkości - orłem lub żmiją, są jasne i czytelne dla kibiców, ponadto w dalszych stadiach komunikacji ułatwiają tworzenie maskotek drużyny a nawet inspirują fanów do twórczości artystycznej.
logotypy-new-gaming-vs-nba.png

Trening

Obecnie metody i warunki treningu w kraju i za granicą nie różnią się od siebie znacząco. W obu przypadkach występują trenerzy i analitycy prowadzący drużynę. Najlepsze teamy dysponują psychologami sportu, fizjoterapeutami a nawet dietetykami, którzy w wymierny sposób przyczyniają się do sukcesu drużyny. Gracze przebywają ze sobą wiele godzin dziennie, bywa też, że mieszkają wspólnie pod jednym dachem, gdzie ich czas jest zaplanowany od rana do nocy - jak w przypadku ośrodka szkoleniowego Cloud9 w Kalifornii. Kondycja fizyczna bywa równie ważna jak ta za monitorem, dlatego też wielu zawodników poza graniem uprawia sporty fizyczne.

Gracze zespołowo grają ok. 5 godzin dziennie, w miesiącu łącznie około 100 godzin. Zawodnicy trenują też indywidualnie i średnio na miesiąc mają 120h treningu, zaś przed ważnymi turniejami potrafią w 2 tygodnie grać nawet 100h. Prowadzone są dwa typy treningów: „na sucho" oraz sparingi. Trening na sucho polega na przećwiczeniu przygotowanych wariantów taktycznych na pustym serwerze do gry. Sparingi to nic innego jak umówione wcześniej nieoficjalne spotkania podczas których można przećwiczyć swoje zagrania.
Plan treningowy najczęściej rozpoczyna się od indywidualnej rozgrzewki czy to na specjalnych mapach, czy podczas trybu deathmatch (w CS:GO). Oba sposoby pozwalają zawodnikowi odpowiednio się rozgrzać pod względem refleksu jak i celności. To bardzo istotne przygotowanie przed każdym oficjalnym spotkaniem.Następnie zawodnicy przechodzą do analizy swoich spotkań lub treningu na sucho. Po kilkugodzinnej analizie, lub treningu na sucho, przechodzi się do etapu sparingów, a czasami i oficjalnych spotkań.

Przegląd drużyn CS:GO

Zestawiamy ze sobą pięć selektywnie wybranych polskich drużyn pod kątem ich sukcesów, pozycji, sposobów komunikacji, brandingu oraz przede wszystkim: metod współpracy z markami.

IZAKO BOARS

Drużyna powstała z inicjatywy youtubera i komentatora esportowego Piotra „Izaka” Skowyrskiego, który w 2016 roku wziął ze znajomymi udział w ASUS ROG Community Challenge (międzynarodowym, lecz kameralnym turnieju CS:GO) jako Team IzakOOO. Ich wygrana odbiła się szerokim echem w społeczności graczy i stanowiła przyczynek do założenia Izako Boars w lutym 2017 roku. Głównym sponsorem drużyny został Sprite i jest w dużej mierze odpowiedzialny za jej spójność. W identyfikacji graficznej teamu poza logiem marki znajduje się także produkt (packshot). Inwestycja w drużynę esportową jest dla Sprite’a naturalnym przedłużeniem działań związanych z gamingiem. Jednocześnie tworzy nowy kanał komunikacji marki z grupą docelową, który dostępny jest przez cały rok, a nie jak w przypadku sponsorowanych eventów - tylko okresowo. Warto zwrócić uwagę na spójność przekazu i wyważoną ekspozycję marki od startu. Ponadto w sponsoring teamu zaangażował się STS - jest to pierwszy bukmacher w polskim esporcie; biorąc pod uwagę, że zakłady o wyniki drużyn esportowych stają się coraz popularniejsze, jest to ze strony STS bardzo trafne posunięcie.
O ile Izako Boars świetnie sprawdza się w celach marketingowych o tyle ich przyszłe osiągi sportowe stoją pod znakiem zapytania. 

POMPA TEAM

Pompa Team to organizacja stworzona przez youtuberów, tworzących treści związane z gamingiem. We wrześniu 2016 roku twórca organizacji Isamu ogłosił utworzenie drużyny CS:GO, a pod koniec lutego 2017 roku powstał drugi skład występujący pod tę samą marką. Analogicznie do drużyny Izako Boars, trzonem Pompy jest znana postać - Isamu, co korzystnie wpłynęło na popularność teamu. Jedynym partnerem drużyny na dzień dzisiejszy jest Gamellon - sieć partnerska (MCN) zrzeszająca twórców treści związanych z gamingiem. Właściciel drużyny jest jednym z twórców do niej należących. Poza obecnością w identyfikacji graficznej drużyny brak pozostałej komunikacji. Gamellon wspiera drużynę biznesowo.Poprzez związanie się z Pompa Team marka może dotrzeć do szerokiego grona fanów związanego z organizacją, jednkaże kontrowersyjne i nieraz wulgarne treści prezentowane przez youtuberów mogą zniechęcać potencjalnych odbiorców.

TEAM KINGUIN

Są jedną z najlepszych drużyn w Polsce w CS:GO jednak ich obecna sytuacja nie jest pewna, wg. słów jednego z graczy, najbliższe występy mogą być zarówno ostatnimi.  Od tego roku firma prowadzi projekt Team Kinguin Academy, który ma na celu wyłowienie przyszłych gwiazd esportu. Trener drużyny Loord był jednym ze „złotej piątki”. W latach 2006-2012 występował razem z obecnymi zawodnikami Virtus.pro, kiedy to udało im się zdobyć wiele tytułów na międzynarodowej scenie. Właściciel drużyny - Kinguin - digital marketplace sprzedający klucze do gier, regularnie wykorzystuję drużynę w swoich kanałach komunikacji, a identyfikacja graficzna drużyny jest taka sama jak marki Kinguin. Jedynym partnerem jest marka Runtime, producent odżywek sportowych. Głównym celem jest budowanie i ocieplanie wizerunku marki Kinguin, zwiększanie świadomości marki w Polsce, zwiększenie liczby pretekstów komunikacyjnych oraz nawiązanie bliskiej relacji z fanami.

PRIDE

Zespół powstał w kwietniu 2016 roku po akwizycji składu Team Refuse pod nazwą PRIDE. Od czerwca 2016 roku jako Sferis PRIDE. W połowie lutego 2017 z nazwy zniknęło Sferis, marka pozostała jednak głównym sponsorem. Ponadto organizację zasilają: Samsung i Roccat.Logotypy marek partnerskich znajdują się na materiałach promocyjnych związanych z zespołem oraz w komunikacji drużyny w mediach społecznościowych. Zawodnicy PRIDE regularnie biorą udział w rozgrywkach na terenie kraju i poza nim. Daje to możliwość ekspozycji marek partnerskich.  Poza tym działania PRIDE wykraczają poza samo granie. Organizacja ma ambicje do budowania polskiej sceny esportowej poprzez prowadzenie działań związanych z popularyzacją kategorii, wspieranie innych teamów np. Samsung4Gamers. Angażuje się także w działalność edukacyjną. Akademia PRIDE prowadzona przez Kubika to projekt mający na celu wyłowienie przyszłych gwiazd esportu, budowanie młodzieżówki analogicznie do np. klubów piłkarskich. Wyważone i perspektywiczne działania zespołu powinny zaowocować w przyszłości.

VIRTUS PRO

Virtus.pro to rosyjska organizacja esportowa, założona w 2003 roku. Od początku związana ze sceną CS. W 2014 roku stworzyli drużynę złożoną w całości z topowych polskich zawodników, którzy grają z nimi do dzisiaj. Jeden z najpopularniejszych i najlepiej zarabiających zespołów na świecie. Jako pierwszy zespół zaoferowali zawodnikom czteroletnie kontrakty z organizacją. Jest to jedna z najstabilniejszych drużyn w historii CS na świecie. Ich sukcesy przyczyniły się do popularyzacji esportu w Polsce. To częściowo dzięki nim CS jest najpopularniejszą grą esportową w kraju.Drużyna współpracuje przede wszystkim z G2A. Dla marki jest to najważniejszy sponsoring, który mocno eksponuje. Po ogłoszeniu G2A jako sponsora tytularnego w tagach zawodników pojawia się nazwa marki, nazwa drużyny jednak nie została zmieniona. Logotypy marek partnerskich występują na wszystkich kanałach komunikacyjnych drużyny i zawodników. Na streamach zawodników występują bannery i logotypy oraz informacje o promocjach. Właściciel ma tendencje do współpracowania z rosyjskimi firmami i odcina się na współpracę z innymi markami (szczególnie tymi o zasięgu krajowym).  
Pasha biceps - zawodnik Virtus Pro w reklamie Media Markt 

Pasha biceps - zawodnik Virtus Pro w reklamie Media Markt 

„Taz” z Virtus.pro rekomenduje światłowód Orange

„Taz” z Virtus.pro rekomenduje światłowód Orange

Podsumowanie

Drużyny możemy rozpatrywać pod kątem: intensywności współpracy z markami, komunikacji drużyny z jej fanami, zaangażowania w promocję marek partnerskich oraz wizerunku drużyny w społeczności. Zmiany w esporcie zachodzą dynamicznie i często nieoczekiwanie. Ze względu na wielkość drużyn, które w zależności od gry liczą średnio pięciu graczy, każda zmiana personalna stanowi pauzę i ryzyko w funkcjonowaniu teamu. Ponadto drużyny inaczej niż w wypadku sportów konwencjonalnych częściej ulegają rozpadom. Nadzieję stanowią teamy młodzieżowe i profesjonalizacja branży, włączając w to gaming housy, trenerów i rosnącą rolę pozostałych asystentów. Interesującym zjawiskiem są kariery osobiste zawodników, którzy w social mediach gromadzą od kilku tysięcy do nawet kilku milionów fanów. W praktyce oznacza to zaistnienie nowej, nośnej grupy celebrytów, którzy w autentyczny  i przekonujący sposób mogą stać się ambasadorami marek związanych z szeroko pojętą technologią.
Ponadto nie należy zapominać o innych, nie wymienionych w zestawieniu teamach, z których wiele może czekać dynamiczny rozwój. Biorąc pod uwagę coraz większe inwestycje w kategorię i rosnącą liczbę graczy, polski esport czeka obiecująca przyszłość.
Na temat polskich drużyn i źródeł ich finansowania bardzo dobry materiał przygotował ostatnio Maciej "sawik" Sawicki , jeden z pierwszych polskich komentatorów, dziennikarz i ekspert zajmujący się sportami elektronicznymi. Polecamy!


Maciej 'sawik' Sawicki o polskich organizacjach esportowych

Maciej 'sawik' Sawicki o polskich organizacjach esportowych

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Kamienie milowe esportu

temu

Są takie wydarzenia w historii, które wpływają na kształt przyszłości. Pomysł by przenieść na ekran obraz kosmicznych rakiet, które będą do siebie strzelać, dziś może wydawać się oczywisty, ale z całą pewnością nie było tak 55 lat temu kiedy to Steve Russel wraz z kilkoma kolegami stworzył Spacewar! - prapradziadka współczesnych gier. Przedstawiamy zdarzenia i ludzi, którzy sprawili, że gaming i esport stały się w ciągu półwiecza najbardziej ekscytującą rozrywką dla milionów ludzi dookoła globu.
Esport, czyli co? (Część 1)

temu

Siedzę w domu, oglądam finał Ligi Mistrzów. Wpada kolega, siada, patrzy w monitor, pyta - co to? Zaczynam opowiadać. Cytuję dane o milionach kibiców - nie dowierza. Próbuję dalej. Opowiadam o najlepszych zespołach, graczach, trenerach, psychologach, sponsorach, mediach i komentatorach. Mówi, że gdzieś już to słyszał.
Relacja z PGA + mikrowywiady

temu

W dniach 6-8 października odbyły się targi Poznań Game Arena, zrzeszające niemal całą polską branżę gamingową. Prawdziwe święto nie tylko dla fanów gamingu i esportu, lecz także dla marketerów, którzy podczas PGA mają okazję spotkać się i powymieniać doświadczeniami. Porozmawialiśmy z kilkoma z nich, i zapytaliśmy w jaki sposób ich marki przyczyniają się do rozwoju polskiego esportu.
Esportowe podsumowanie września 2017

temu

Świat biegnie, esport pędzi! Badania i raporty pokazują, że dobrze wie dokąd zmierza. Nad losami graczy pochylił się już Parlament Europejski, a fenomen esportu zadziwił parlamentarzystów ponoć bardziej od Brexitu. Co dalej: Coca-Cola w FIFA18, stylowi zawodnicy, finał Mistrzostw Polski ESL i więcej. Zapraszamy na esportowe podsumowanie września:

Esportowe podsumowanie września 2017

Świat biegnie, esport pędzi! Badania i raporty pokazują, że dobrze wie dokąd zmierza. Nad losami graczy pochylił się już Parlament Europejski, a fenomen esportu zadziwił parlamentarzystów ponoć bardziej od Brexitu. Co dalej: Coca-Cola w FIFA18, stylowi zawodnicy, finał Mistrzostw Polski ESL i więcej. Zapraszamy na esportowe podsumowanie września: